Sprawa, która obok Józefa K. zaprowadziła na ławę oskarżonych byłą skarbnik gminy Jadwigę G. oraz kierownika budowy kotłowni Andrzeja P., to pokłosie kontroli NIK w 2015 r. Józef K. nie był już wówczas burmistrzem. Po wyborach w 2014 r., po ponad 20 latach sprawowania funkcji, burmistrz K. stracił stanowisko. Jednak jego kłopoty, a tym samym gminy, zaczęły się już kilka lat wcześniej, gdy upadł największy pracodawca – Koniecpolskie Zakłady Płyt Pilśniowych.

Czytaj TUTAJ

Na dzień 31 grudnia 2014 r., gdy władzę już dzierżył Ryszard Suliga, gmina Koniecpol miała ponad 16 mln zł długów – jej roczny budżet wynosił 24 mln zł.

W 2016 r. NIK w Katowicach oceniała „przestrzeganie przez gminę Koniecpol obowiązujących przepisów przy zlecaniu, prowadzeniu i rozliczenia inwestycji w zakresie sortowania odpadów oraz kotłowni miejskiej”. Wynik kontroli był negatywny, a odpowiedzialnością obarczono poprzednika burmistrza Suligi.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej