Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu
Jest malarką, kompozytorką, wokalistką, pianistką, autorką tekstów. Barbara Anna Wierzbicka ma wykształcenie i plastyczne, i muzyczne. Skończyła wydział sztuki Akademii im. Jana Długosza w Częstochowie, gdzie uzyskała dyplom z wyróżnieniem w pracowni malarstwa pod kierunkiem prof. Włodzimierza Kuleja, studiowała też w pracowni rysunku pod kierunkiem prof. Magdaleny Snarskiej. Wcześniej zdobyła tytuł magistra wychowania muzycznego w Wyższej Szkole Pedagogicznej w Częstochowie (dziś AJD).

Anna Zagroba: Jest pani osobą niezwykle wszechstronną. Jak pogodzić tyle różnych talentów i jak w naszym zabieganym świecie znaleźć czas, by rozwijać tyle pasji?

Barbara Anna Wierzbicka : Moje pasje towarzyszą mi od samego początku i są niejako wpisane w moje życie i działalność. Nie jestem zwolenniczką "zabieganego świata" - kiedy się spieszę, staram się z tym walczyć. Sztukę traktuję jako przyjemność i ubogacenie życia codziennego.

W Wejściówce prezentujemy pani rysunki. To czarno-białe, wykonane węglem abstrakcje. Czy to ulubiona Pani technika?

- Najbardziej lubię technikę olejną, ale rysunek ołówkiem, tuszem czy węglem stawiam zaraz na drugim miejscu. Lubię eksperymentować, szczególnie węglem, który daje ogromne możliwości.

Stosuje też pani inne techniki. Poza farbami olejnymi, akwarelami i pastelami - także swoje własne.

- Wypracowanie autorskich technik wymaga wielu doświadczeń i eksperymentów. Na obecnym etapie pracuję nad kilkoma projektami łączenia różnych materiałów.

Razem z Jackiem Stawiarskim, który jest pani akompaniatorem, uczestniczy pani w oprawie artystycznej imprez charytatywnych - dla osób niepełnosprawnych, z problemami alkoholowymi, obrońców zwierząt...

- Z Jackiem Stawiarskim współpracuję od 2011 roku, jednak od pewnego czasu muzykuję również w większym składzie, wzbogaconym o gitarę solową, basową, perkusję czy instrumenty dęte. Bywa też i tak, że występuję tylko z własnym akompaniamentem. Bardzo chętnie biorę udział we wszystkich imprezach o charakterze charytatywnym. Sprawia mi to dużą radość, że mogłam dać też coś od siebie.

Jest pani bardzo swobodna na scenie. Przy różnych okazjach występuje pani w Ośrodku Promocji Kultury "Gaude Mater", śpiewając i grając na fortepianie. Śpiewa pani covery, ale jest też jazz, piosenka aktorska. Co pani lubi najbardziej?

- Najbardziej cenię autorskie utwory. Poezja daje nieograniczone możliwości interpretacji i przekazu tekstu. Bardzo lubię też standardy jazzowe i piosenki francuskie, które mają dużo uroku.

Jakieś plany związane z fotografią, bo to kolejna dziedzina Pani zainteresowań?

- Jestem pasjonatką podróży, poznawania świata, jego piękna i różnorodności. Pokazuję ten świat poprzez fotografię. W innym aspekcie fotografia daje ogromne możliwości kompozycyjnego modelowania i przekształcania obrazu. Chciałabym zgłębić wiedzę również w tej dziedzinie.

Ma pani na koncie wiele nagród i wyróżnień. Które są najważniejsze?

- Nagrody nie są dla mnie najważniejsze, aczkolwiek przyjemne. Jak już mówiłam, malarstwo czy muzyka ubogacają moje życie i to już jest dla mnie nagrodą. Ale bardzo ucieszyłam się z dostrzeżenia piosenki "Opowieść o Warszawie". Słowa do niej napisał M. Kietczer-Sieradzan, a muzykę skomponował Jacek Stawiarski. Brałam z nią udział w ogólnopolskim konkursie "Szlagier dla Warszawy", a konkurencja była bardzo duża.

Rozmawiała Anna Zagroba

* Prace Barbary Anny Wierzbickiej można oglądać w godzinach pracy Biura Ogłoszeń "Wyborczej" (ul. Racławicka 6a), czyli 9-17 od poniedziałku do piątku. Pozostałe - w naszym portalu.

Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych,
lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.