Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu
Organizatorzy plebiscytu: "Gazeta Wyborcza", Regionalna Rada Polskiego Komitetu Olimpijskiego w Częstochowie, Wydział Kultury, Promocji i Sportu Urzędu Miasta Częstochowy, TV Orion. Patronat: prezydent Częstochowy Krzysztof Matyjaszczyk.

Zwycięzca plebiscytu Marcin Skalik ma niespełna 27 lat i kontynuuje rodzinne tradycje. Jego ojciec Włodzimierz, znakomity sportowy pilot i wielokrotny medalista mistrzostw świata i Europy, dziś jest prezesem Aeroklubu Polskiego i kieruje Aeroklubem w Częstochowie. To m.in. dzięki jego działaniom zrzeszeni w ACZ szybownicy, paralotniarze, spadochroniarze i piloci samolotowi coraz częściej sięgają po medale mistrzostw Polski, Europy i świata. Można powiedzieć, że sukcesy tych ostatnich to wieloletnia tradycja, a Marcin Skalik otwiera nową kartę historii. To co prawda nie pierwsze sukcesy młodego pilota (niedawno skończył wiek juniora), ale tak udanego roku jak 2015 jeszcze nie miał. Wywalczył dwa medale Mistrzostw Świata w Lataniu Precyzyjnym (srebrny indywidualnie i złoty w drużynie) oraz wicemistrzowski tytuł w Nawigacyjnych Mistrzostw Polski.

Marcin Skalik jak ojciec Włodzimierz

- W Danii otarłem się o złoto, ale srebro też dało mi mnóstwo satysfakcji. - Dodam, że mój tata 20 lat temu debiutował na mistrzostwach, też na lotnisku Skive w Danii i też zdobył srebrny medal. Ja tam wróciłem i powtórzyłem ten sukces - komentował zwycięzca plebiscytu.

Sportowiec Częstochowy i regionu w 2015 roku Prezentujemy listy laureatów



Skalik zgarnął blisko 4 tysiące głosów i dopiero na finiszu naszego plebiscytu wyprzedził młodego siatkarze częstochowskiego Exact Systems Norawida Dawida Wocha, który głosami kapituły wybrany został także nadzieją częstochowskiego sportu. Woch to jeden z liderów reprezentacji Polski kadetów, która w Argentynie wywalczyła mistrzostwo świata, a w Turcji mistrzostwo Europy. W ratuszu go zabrakło ponieważ właśnie w piątek z drużyną SMS-u Spała (jest uczniem Szkoły Mistrzostwa Sportowego) walczył w ćwierćfinale Pucharu Polski z PGE Skrą Bełchatów. Dawida reprezentował starszy brat Daniel, lekkoatleta.

Sportowiec Częstochowy 2015 roku Marcin Skalik był skazany na latanie



Trzecie miejsce na podium przypadło najlepszej w Polsce zawodniczce specjalizującej się w kolarstwie przełajowym. Olga Wasiuk z WLKS-u Paula Trans Koziegłowy w 2015 roku wygrała w kraju praktycznie wszystko, co było do wygrania. Niedawno udowodniła również, że coraz bliżej ma do światowej czołówki. W rozegranych belgijskim Zolder MŚ zajęła 25. miejsce. - Olga ścigała się w Belgii w bardzo trudnych warunkach, m.in. w ulewnym deszczu, złapała przeziębienie i dlatego jest dzisiaj nieobecna - tłumaczył podczas gali Andrzej Chmurzewski, który towarzyszył zawodniczce w Belgii. - Dziękuję w jej imieniu za to, że została doceniona i znalazła się w gronie wybitnych sportowców Częstochowy i regionu. To z pewnością jedno z ważniejszych wydarzeń w jej sportowym życiu. I dodatkowa motywacja do jeszcze cięższej pracy - podsumował Chmurzewski, który znalazł się wśród wyróżnionych trenerów.

Wielkie brawa dla wszystkich laureatów

Najlepsza trójka zdystansowała pozostałych laureatów. Każdy z finalistów zasłużył jednak na wielkie brawa. Począwszy od młodego Juliusza Sawki, ucznia Zespołu Szkół Plastycznych w Częstochowie (zdobył sześć medali podczas Mistrzostwa Świata w Pływaniu Niesłyszących w San Antonio, a na koniec roku pobił rekord świata na dystansie 100 stylem grzbietowym), przez świetnego speedrowerzystę Lwów Unimot Marcina Szymańskiego, od lat odnoszącą sukcesy w kolarstwie Martnę Klekot. I dalej: młodego, ale aspirującego już do roli jednego z liderów AZS-u Częstochowa Rafała Szymurę, mistrza Polski w triathlonie Kacpra Adama, medalistę ME w podnoszeniu ciężarów Łukasza Grelę i Ewę Bugdoł, najlepszą w Polsce triathlonistkę, która specjalizuje się w długich dystansach.

Adama, Greli i Bugdoł zabrakło na piątkowej gali, ale nie bez powodu. Cała trójka buduje już formę na kolejny sezon. Trenują za granicą, indywidualnie bądź z kadrą, jak Grela, który jest aktualnie na zgrupowaniu w Hiszpanii, gdzie pracuje przed ME i walczy jednocześnie o wyjazd na IO w Rio de Janeiro.

Nasz plebiscyt to nie tylko najlepsi sportowcy, ale również szereg innych wyróżnień. Doceniliśmy pracę trenerów i działaczy, wybraliśmy ambasadora, nadzieję częstochowskiego sportu, a od tegorocznej edycji - także najlepszego weterana. Tutaj decydujący głos miała kapituła, którą tworzyli Ryszard Szydłowski, Bogusław Comer i Jerzy Raganiewicz (wszyscy z RRPKOl), Sławomir Gajda i Aleksander Wierny (przedstawiciele urzędu miasta), wiceprezydent Częstochowy Andrzej Szewiński, olimpijczycy Stanisław Gościniak i Małgorzata Rydz oraz Tomasz Haładyj i Tadeusz Iwanicki z "Gazety Wyborczej".

Trenerem Paweł Kapica, działaczem Stanisław Sączek

Wybór był równie trudny, jak w przypadku sportowców. Postanowiliśmy docenić pracę jaką w kilku ostatnich latach wykonano w siatkarskiej Częstochowiance. Ten zasłużony dla miasta klub przetrwała trudny okres, a teraz zaczyna odnosić pierwsze sukcesy. Prezes klubu Julian Chyra oraz pracujący w klubie trenerzy postawili na szkolenie i oparta o młode i bardzo młode zawodniczki drużyna wywalczyła awans do II ligi. Wśród wyróżnionych trenerów znaleźli się Paweł Kapica (z Częstochowianki właśnie), wspomniany wcześniej Andrzej Chmurzewski, szkolący siatkarską młodzież z Exact Systems Norwidze Radosław Panas, trener speedrowerzystów Lwów Unimot Tomasz Pokorski oraz Waldemar Chwastowski , który od lat uczy w Częstochowie dźwigania ciężarów i stoi za sukcesami Łukasza Greli z AZS-u AJD. W kategorii działacz wybór padł na Stanisława Sączka (od lat stoi za sukcesami sportowców WLKS-u Kmicic, m.in. triathlonistów), speedrowerowego fanatyka Janusza Danka oraz Juliana Hyrę.

Ambasador Piotr Gruszka, weteran Krzysztof Borowski

Na ambasadora wybraliśmy Piotra Gruszkę, znakomitego siatkarza (trzykrotnego olimpijczyka, rekordzistę pod względem występów w reprezentacji), który zakończył już karierę, ale wciąż promuje swoją dyscyplinę i sportowy tryb życia. Biega z rodziną, organizuje siatkarskie turnieje, uczestniczy w różnego rodzaju sportowych wydarzeniach.

Wyróżnianie dla Weterana Częstochowskiego Sportu trafiło w ręce Krzysztofa Borowskiego, który biegając realizuje marzenia z młodości i odnosi sukcesy w Polsce, Europie i świecie. W 2015 roku walczył z kontuzją, ale i tak zdobył garść medali. W rozpoczętym właśnie 2016 liczy na kolejne sukcesy w hali, biegach na otwartym stadionie i crossie. - Start na Halowych Mistrzostwach Europy w Anconie to mój najbliższy cel, pod kątem którego pracuję. Potem będą ME w Amsterdamie na otwartym stadionie. Do Perth na MŚ nie pojadę ze względu na finanse, ale i tak liczę, że będzie to dla mnie udany sezon. A przy okazji dziękuję za wyróżnienie, która tak naprawdę spotkało mnie pierwszy raz. Dla nas weteranów to bardzo ważne. M yteż bardzo ciężko pracujemy na swoje wyniki. Żeby odnieść sukces, kilometrów musimy przebiec tyle samo co młodzi - podsumował najlepszy sportowiec weteran 2015 roku.

Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych,
lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.