Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Częstochowa od dawna szuka możliwości pozyskania funduszy zewnętrznych na remont Teatru im. Adama Mickiewicza. I wiele oczekiwano po funduszach europejskich. Bo choć wśród zgłaszanych projektów dominowały drogowe – jak np. dwupoziomowy węzeł u zbiegu al. Wojska Polskiego i Jana Pawła II, a ostatnio wylot na Tarnowskie Góry i przedłużenie al. Bohaterów Monte Cassino – to również w sferze kultury potrzeby są niemałe. Udało się np. wyremontować filharmonię i rozbudować jej zaplecze, ale wciąż na modernizację czeka teatr.

Teatr niedostępny dla niepełnosprawnych

Gmach u zbiegu ul. Kilińskiego i Jasnogórskiej wzniesiono tuż przed II wojną światową. Ostatni gruntowny remont przeszedł w latach 1979–1984, więc dziś znów prosi się o modernizację. O złym stanie obiektu wspomina też urząd miasta w korespondencji z Ministerstwem Kultury i Dziedzictwa Narodowego: „Ogólny stan techniczny budynku oraz wyposażenia, zwłaszcza technologii sceny, wymaga przeprowadzenia pilnego, gruntownego remontu. Obiekt nie jest przystosowany dla niepełnosprawnych i nie spełnia przepisów ochrony przeciwpożarowej” – czytamy w liście.

Niepełnosprawni nie są w stanie samodzielnie dostać się do budynku i do sal teatralnych, z kolei artyści, przechodząc z zaplecza za kulisy, muszą przechodzić przez nieosłonięte dachem podwórze-studnię – to tylko niektóre bolączki.

Miasto przygotowało projekt i uzyskało wszystkie zgody niezbędne do rozpoczęcia prac. Wartość całego zadania oszacowało na 44 mln zł. Za te pieniądze teatr miał zostać dostosowany do potrzeb osób niepełnosprawnych. Zaplecze miało się wzbogacić o windę. W planach były nowa elewacja, wymiana stolarki okiennej, a nawet pogłębienie piwnic, tak aby pomieszczenia miały 3 m wysokości.

– Na teatr mogliśmy pozyskać tylko środki z konkursu ogólnopolskiego. Urząd marszałkowski wpisał nasze zadanie na listę pięciu kluczowych w województwie śląskim i przesłał ją do ministerstwa – wyjaśniał nam naczelnik wydziału funduszy europejskich i rozwoju w magistracie Piotr Grzybowski.

Eurofunduszy miasto jednak nie dostało. – Lista, niestety, wróciła z wykreślonymi zadaniami, w tym z naszym – mówił nam kilka miesięcy temu Grzybowski. Jest to o tyle dziwne, że ministerstwo samo zwróciło się do urzędu marszałkowskiego o wskazanie inwestycji. Poza tym Częstochowa spełniła wszystkie stawiane wymogi.

Nie wiadomo, dlaczego ministerstwo odrzuciło częstochowski wniosek. Pieniądze otrzymały np. instytucje muzyczne na zakup instrumentów, muzea na remonty itd. W odpowiedzi na prośbę prezydenta Krzysztofa Matyjaszczyka o współfinansowanie przebudowy ministerstwo zaproponowało skorzystanie ze środków na ochronę zabytków. Jednak miasto nie mogło wystartować w tym konkursie, gdyż nie wszystkie zabudowania wchodzące w skład teatru są zabytkami.

Częstochowa nie rezygnuje z poszukiwania funduszy zewnętrznych. Dlatego w budżecie na 2019 r. zarezerwowała 1 mln zł na ewentualny wkład własny – gdyby podejście Warszawy się zmieniło – oraz na windę towarową, która ma zastąpić kwestionowaną przez Państwową Inspekcję Pracy wyciągarkę do dekoracji.

Za wąskie rondo na ul. Warszawskiej

Remont ul. Warszawskiej i Rędzińskiej wyczekiwany był od dawna. Przyniósł też istotną wartość dodaną: dzięki dokonanym niemal w ostatniej chwili zmianom w koncepcji inwestycji udało się dobudować łącznice umożliwiające na węźle z DK1 jazdę w każdą stronę – np. z DK1 od strony Rakowa na Wały Dwernickiego w kierunku os. Północ i Tysiąclecia, co dotąd było niemożliwe. Zlikwidowano też już niepotrzebny przejazd kolejowy łączący Wały Dwernickiego z ul. Warszawską.

Mimo tych ewidentnych sukcesów wkrótce okazało się, że nie wszystko wyszło tak, jak trzeba. Korkuje się rondo na Aniołowie u zbiegu ul. Warszawskiej i Dickensa. Problemy narosły, gdy zaczęto budować autostradę A1, a konkretnie węzeł Częstochowa-Północ. Kierowcy, chcąc ominąć wielokilometrowy korek na DK1, uciekają właśnie na ul. Warszawską, która jest fragmentem alternatywnej wobec gierkówki drogi nr 91.

– Dlaczego ronda przy Dickensa nie zrobiono tak jak kolejnego, przy Rząsawskiej, gdzie na wprost są dwa pasy do jazdy na wprost? – pytają kierowcy.

GRZEGORZ MISIAK

O to też pytał w interpelacji radny poprzedniej kadencji Albert Kula, powołując się na przypadek ronda w innej dzielnicy, przy ul. Legionów, które ma być przebudowane z klasycznego, jednopasmowego, na turbinowe.

Jak się okazuje, nieprędko dojdzie do jakichkolwiek zmian przy zbiegu ul. Warszawskiej i Dickensa. W odpowiedzi na interpelację ówczesny wiceprezydent Mirosław Soborak napisał, że z uwagi na „trwałość projektu dofinansowanego ze środków unijnych jakiekolwiek zmiany będą możliwe po 2021 r.”.

W tej sytuacji kierowcy muszą uzbroić się w cierpliwość, bo nawet zakończenie budowy węzła Częstochowa-Północ nie sprawi, że ruch na ul. Warszawskiej się zmniejszy. Zaraz potem zacznie się przebudowa na autostradę gierkówki między Częstochową a Piotrkowem i wielu kierowców nadal będzie chciało jechać drogą nr 91. Poza tym ta ostatnia ma stanowić bezpłatną alternatywę po wprowadzeniu opłat na A1.

Projekt „Future is Now – Przyszłość jest teraz” jest współfinansowany przez Dyrekcję Generalną ds. Polityki Regionalnej i Miejskiej (DG REGIO) Komisji Europejskiej. Informacje i poglądy przedstawione na tej stronie są wyłącznie opiniami autorów i niekoniecznie odzwierciedlają oficjalne stanowisko Unii Europejskiej. Ani instytucje i organy Unii Europejskiej, ani żadna osoba działająca w ich imieniu nie mogą być pociągnięte do odpowiedzialności za wykorzystanie zawartych tu informacji.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.