Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Z Marcinem Marandą, kandydatem na prezydenta Częstochowy, rozmawia Paweł Markiewicz.

Festiwal obietnic rozpoczęty. A pan co obieca?

To, co robię konsekwentnie, odkąd zająłem się pracą społeczną. Na tyle, na ile mogę, rozwiązuję problemy, które zgłaszają do mnie częstochowianie. Nie jest to proste, bo rządzące w Częstochowie jawne i półjawne koalicje partyjne wiedzą lepiej od mieszkańców, co dla nich lepsze.

Cóż, każdy ma jakieś pomysły. SLD, PO, czy PiS też ma do tego prawo.

Oczywiście, przy czym pomysły i decyzje partyjne uzależnione są od tego, co powie góra. Myślenie partyjne odbywa się w kategorii wygrywania wyborów i tylko tyle. Stąd polityka malowania trawy na zielono i kiełbasek wyborczych dosłownie i w przenośni.

Musi pan jednak przyznać, że w ostatnich latach dużo w mieście zainwestowano. Częstochowa wyładniała.

Nie wyładniała, tylko gdzieniegdzie została przykryta czystym obrusem, i to kupionym na kredyt. Połowa budżetu Częstochowy to dług. Gdyby przyszło nam go spłacić na raz, zostalibyśmy praktycznie z niczym. Trzeba by było zamknąć część szkół, szpitali, a i dróg nie byłoby za co utrzymać. Prezydent Matyjaszczyk zadłużył miasto, jak żaden inny prezydent Częstochowy. Na razie na dwa pokolenia do przodu.

Wszystkie miasta mają długi.

Jeśli mamy być precyzyjni, to nie wszystkie. Za to Częstochowa niebawem będzie rekordzistą.

Ale trzeba inwestować.

Inwestuję, jak mam pieniądze. Żeby je mieć, muszę oszczędzać. Niestety mam wrażenie, że częstochowianie nie rozumieją do końca, że kredyty miasta obciążają ich własne portfele.

Jaki jest pański pomysł na miasto?

Bardzo prosty. Mieszkańcy decydują, na co będą wydawane ich pieniądze. Prezydent pełni rolę administratora majątku i wykonawcy poleceń mieszkańców. Decyzje mają być konsultowane, na razie nie są. Dotychczasowe konsultacje społeczne to fikcja. Czy ktoś pyta mieszkańców, czy postawić im pod oknami kolejny dyskont, albo czy przerobić park na pawilon handlowy? Pomysły można mieć, tylko pytanie, czy nas na to stać. Kiedy organizuje pan wakacje dla rodziny, to o tym, gdzie będziecie wypoczywać, decydują pieniądze. I tak trzeba myśleć o mieście, jak o własnym domu.

Bezpłatny tramwaj

Polityka obecnych władz miasta w zakresie miejskiej komunikacji publicznej jest, jak większość spraw którymi zarządza, zupełnie nieprzemyślana. Obecne władze miasta nie zauważają, że to właśnie młodzi ludzie studiujący na naszych uczelniach oraz osoby dojeżdżające do pracy mają największą potrzebę korzystania z bezpłatnej komunikacji, w tym tramwajowej. Uważam, że proponowane rozszerzenie grupy osób uprawnionych do bezpłatnych przejazdów komunikacją miejską (dzieci i młodzieży do 18 roku życia oraz osoby powyżej 65 roku życia) jest stanowczo niewystarczające. Jako prezydent Częstochowy wprowadzę możliwość przejazdu tramwajem, na całej długości, bezpłatnie dla wszystkich – bez względu na wiek, płeć czy sprawność. Tramwaj to ekologia, bezpieczeństwo i wygoda! Bezpłatny tramwaj to oszczędność nawet 1000 zł rocznie dla każdego pasażera!

Chodniki, parkingi, drogi lokalne

W ostatnich latach modernizowano głównie drogi przejazdowe przez Częstochowę. Kto na tym skorzystał? W jakiejś części również my, ale najbardziej skorzystali mieszkańcy Śląska, Warszawy, Pomorza i innych części Polski, przejeżdżający tranzytem przez Częstochowę. Szkoda, że obecne władze miasta nie dostrzegają zdewastowanych dróg lokalnych, braku chodników i parkingów. Nie widzą problemów komunikacyjnych z jakimi borykamy się my – mieszkańcy Częstochowy – każdego dnia! Czas skończyć z wydawaniem miejskich pieniędzy na drogi przejazdowe! Czas zadbać o drogi lokalne, chodniki i parkingi! Obiecuję, że jako Prezydent Częstochowy zmienię politykę władz w zakresie infrastruktury drogowej! Modernizacja i remont dróg lokalnych, budowa chodników i miejsc parkingowych będzie dla mnie priorytetem!

Tomograf, rezonans, lekarze specjaliści

Czy próbowałeś w ramach NFZ-u dostać się do lekarza specjalisty, wykonać badanie tomografem komputerowym lub rezonansem magnetycznym? Czy nie oburza Cię to, że w ramach NFZ-u, na konsultacje u specjalistów i badania musisz czekać miesiącami? Obecne władze miasta nie zauważają problemu. Oni w każdej chwili, bezpłatnie mogą skorzystać z konsultacji i badań w podległym sobie szpitalu! A co z pozostałymi mieszkańcami? Obiecuję, że jako Prezydent miasta, zapewnię mieszkańcom dostęp do lekarzy specjalistów w takim stopniu, aby nie trzeba było wystawać w kolejkach.

Z funduszy miasta wyposażę placówki szpitalne w taką liczbę tomografów i rezonatorów magnetycznych, aby każdy mieszkaniec miał możliwość wykonania badań w sposób szybki i bezpłatny.

Czy pańskim zdaniem budowa korytarza północnego, przebicie Obrońców Monte Cassino do Śląskiej to fanaberie?

Proszę pana, to miasto zostało zaprojektowane wiele lat temu. I nie dzieje się zbyt wiele ponad to, co wymyślili miejscy inżynierowie w latach siedemdziesiątych, czy osiemdziesiątych XX wieku.

Przebudowa Warszawskiej?

A to jest świetny przykład na to, jak, mówiąc delikatnie, mieszkańcy wprowadzani są w błąd. Dlaczego znalazły się na to pieniądze w Warszawie? Odkąd wiadomo, że autostrada z Częstochowy do Piotrkowa będzie płatna, to wiadomo też, że ci kierowcy, którzy nie będą chcieli płacić haraczu za przejazd autostradą, wybiorą ulicę Warszawską. Zresztą już ciężko tamtędy przejechać. A co będzie, kiedy pojawią się stada tirów?

Czyli nie budować?

Oczywiście, że budować, ale z głową. I nie tak, żeby ładnie wyglądało, tylko aby było korzystne dla mieszkańców.

A kiedy będzie korzystnie?

Wie pan, czym się różnię od innych kandydatów? Nie chodzę po dzielnicach i nie mówię ludziom, że dam im to, czego według mnie chcą. Ja spotykam się z mieszkańcami i słucham, czego potrzebują. I proszę mi wierzyć, nie zawsze chodzi o ten chodnik, który próbują im wcisnąć obecnie rządzący. A jeśli już, to prawie nigdy kształt inwestycji nie odpowiada potrzebom lokalnej społeczności. Dopiero nacisk protestów zmusza prezydenta do zmiany zdania. Przypomnę tylko sprawę przebicia Racławickiej do Staszica. Czy tak to powinno działać? Nie. Ja chcę najpierw posłuchać mądrych ludzi. Mamy w Częstochowie mnóstwo specjalistów, którzy znają się na tym, co robią. Dlatego też trzeba zwrócić się o pomoc do takich organizacji jak na przykład NOT, który skupia inżynierów, którzy tutaj mieszkają, znają specyfikę tego miasta i przyzwyczajenia mieszkańców. A potem porządne konsultacje z mieszkańcami. Nie będę udawał, że znam się na wszystkim. To nie jeden człowiek ma wyłączność na wiedzę i mądrość. Trochę nas za bardzo ostatnio przyzwyczajono do takiego myślenia. Chcę to zmienić. Mieszkańcy muszą wiedzieć, dlaczego proponuje im się takie rozwiązanie i to mieszkańcy muszą mieć skuteczne prawo do zgłaszania swoich propozycji.

Czyli poprzez takie narzędzie jak budżet obywatelski.

Pomysł sam w sobie dobry, ale całkowicie zepsuty przez prezydenta Matyjaszczyka. Ja mam trochę inny pogląd na rozdzielanie publicznych pieniędzy. Budżet obywatelski to cały budżet miasta wart przeszło miliard złotych, a nie kilka milionów zrzuconych z pańskiego stołu. Ten tak zwany budżet obywatelski powinien być raczej budżetem przeznaczonym dla rad dzielnic, które dziś nie dysponują żadnymi pieniędzmi, za to najlepiej mają rozpoznane problemy, z którymi borykają się mieszkańcy poszczególnych dzielnic. Pieniądze nie są dzielone sprawiedliwie. Bogaty, bo z centrum, ma więcej, a biedny, bo z dzielnic peryferyjnych, często nie ma nic. Jedna trzecia dróg w naszym mieście to w zależności od pogody piach i żwir, albo błoto. Bardzo dużo pracy przed nami.

Ale ma pan chyba jakieś swoje pomysły?

Oczywiście, że pomysły są, ale rozsądne. Takie, które mają służyć poprawie jakości życia wszystkich mieszkańców, np. zakup miejskiego tomografu i rezonansu. Darmowy tramwaj dla wszystkich mieszkańców jako wstęp do darmowej komunikacji w ogóle. Trzeba się przekonać, czy to rozwiązanie rzeczywiście wpłynie na zmniejszenie ilości zanieczyszczeń w mieście. Jeśli tak, to natychmiast idziemy krok dalej. Kolejna propozycja to wsparcie finansowe dla rodzin z dziećmi. Zaczniemy od dopłat do czynszu. To przykłady pomysłów, których celem jest zatrzymanie w Częstochowie młodych, aktywnych zawodowo ludzi.

200 złotych do czynszu

Jest nas 213 tys.częstochowian. Jeszcze kilkanaście lat temu było nas ponad 260 tys. Z każdym rokiem zmniejsza się liczba mieszkańców, w tym szczególnie ludzi młodych. Miasto traci swoją atrakcyjność, a społeczeństwo ubożeje. Obecne władze miasta nie robią nic dla powstrzymania tego niepokojącego trendu! Duża grupa rodziców wychowujących dzieci znajduje się w szczególnie trudnej sytuacji. Pomoc rodzinom to nie tylko obowiązek samorządu, to również mądra inwestycja w przyszłość! Jako Prezydent miasta zwrócę szczególną uwagę na sytuację materialną rodzin i  polepszenie poziomu życia. Rodzinom mającym na utrzymaniu dzieci udzielę realnej pomocy ?nansowej, w formie dodatku do czynszu w kwocie 200 zł/m-c.

I na zakończenie rozmowy zapytam, czy jest pan człowiekiem Tadeusza Wrony. Tak się mówi na mieście.

Jedyną osobą, do której należę, to moja żona Agata. Faktem jest, że jako dwudziestokilkuletni chłopak swoją pracę samorządową rozpoczynałem we Wspólnocie Samorządowej. Zdobyłem doświadczenie i poszedłem własną drogą. Sprzeciwiam się sporom ideologicznym w samorządzie. Moje ugrupowanie takich dyskusji nie prowadzi i w nich nie uczestniczy. Miasto jest dla wszystkich, bez względu na poglądy. Samorząd ma pełnić rolę użytkową. Zapewniać podstawowe narzędzia do życia: opiekę zdrowotną, bezpieczeństwo, edukację, transport. Ale też inspirować rozwój gospodarczy, wspierać instytucje kultury, kluby sportowe. I to wszystko w zgodzie z wolą mieszkańców, bo za to płacą. Prezydent, czy radny miejski to pracownik. A pracodawcą jest każdy mieszkaniec Częstochowy, który płaci tu podatki.

A jakie miasto powinno mieć stosunki z Kościołem?

Takie same jak z każdym innym sąsiadem. Jak najlepsze. Ale każdy ma swoje podwórko. Nie wolno sobie przeszkadzać. Albo tak jak to ma miejsce teraz, robić sobie na złość. Wszyscy powinni mieć możliwość znalezienia w Częstochowie przestrzeni dla siebie i swoich przekonań. Taką Częstochowę widzę, mam nadzieję, w nieodległej przyszłości.

OGŁOSZENIE POCHODZI OD KOMITETU WYBORCZEGO WYBORCÓW MARCIN MARANDA. MIESZKAŃCY CZĘSTOCHOWY

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.