Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Ci, którzy choć raz odwiedzili Wyżynę Krakowsko-Częstochowską, nazywaną potocznie Jurą, wiedzą, że ani dzień, ani tydzień, ani nawet miesiąc nie wystarczą, by poznać wszystkie skarby historii, bogactwa przyrody i atrakcje turystyczne, które oferuje Szlak Orlich Gniazd. Jedna z najpiękniejszych tras turystycznych Polski biegnie z Częstochowy do Krakowa i liczy ponad 160 km. Szlak wziął nazwę od majestatycznych średniowiecznych warowni, które wybudowano niczym orle gniazda na jurajskich skałach. Większość z nich powstała za czasów Kazimierza Wielkiego. Miały strzec ówczesnych granic Królestwa Polskiego. To m.in. warownie w Ojcowie, Rabsztynie, Smoleniu, Pilicy, Podzamczu, Morsku, Bobolicach, Mirowie, Olsztynie... Ich historie są zbliżone: rozkwitły w czasach renesansu, a upadek zaczął się albo w 1587 r. po natarciu wojsk Maksymiliana Habsburga – pretendenta do polskiej korony, albo po potopie szwedzkim. Reszty dopełniła miejscowa ludność, wykorzystując kamień z ruin do budowy domów lub kościołów. Dzisiaj jedne orle warownie wciąż tkwią w ruinie, inne są restaurowane, kolejne odbudowywane, ale wszystkie bez wyjątku przyciągają rzesze turystów.

Kilka słów o szlaku

Wytyczenie szlaku zaproponował w 1927 r. wybitny polski geograf Stanisław Leszczycki. Trzy lata później szlak wytyczono i oznaczono kolorem czerwonym. Jego pierwotna trasa była jednak inna niż obecnie – zaczynał się w Krakowie, pokonywał Płaskowyż Ojcowski i Garb Tęczyński i wracał do Krakowa. W tej wersji nie zyskał popularności i został zapomniany.

Ale nie przez wszystkich. Do pomysłu wrócił Kazimierz Sosnowski, jeden z najwybitniejszych polskich propagatorów turystyki pieszej, krajoznawca, założyciel schronisk turystycznych, twórca szlaków, autor licznych przewodników i artykułów krajoznawczych. W 1948 r. podjął kolejną próbę wytyczenia szlaku. Udało się to dwa lata później dzięki funduszom z ówczesnego resortu komunikacji. Czerwony turystyczny szlak pieszy o długości 163,9 km z Krakowa do Częstochowy został oficjalnie zatwierdzony. Niewielkie korekty trasy, które miały miejsce w późniejszych latach, jedynie zwiększały jego atrakcyjność.

Szlak Orlich GniazdSzlak Orlich Gniazd Fot. Grzegorz Skowronek / AG

Obecnie Szlak Orlich Gniazd pokonuje niemal cały teren Wyżyny Krakowsko-Częstochowskiej i stanowi atrakcję nie tylko dla piechurów. Jest tu miejsce dla rowerzystów – wyznaczono dla nich wersję szlaku, amatorów biegania, nordic walking, narciarstwa i koni. Na jurajskich skałkach dla wielu zaczyna się przygoda ze wspinaniem – to tu stawiała pierwsze kroki Wanda Rutkiewicz. Szlak Orlich Gniazd dostarcza niezapomnianych doznań także miłośnikom odkrywania jaskiń.

Szlak ma dobrze rozwiniętą bazę noclegową i agroturystyczną, jest dobrze oznakowany, posiada sieć punktów informacji turystycznej. W 2012 r. otrzymał Złoty Certyfikat Polskiej Organizacji Turystycznej, stając się najlepszym produktem turystycznym Polski.

Oto wybrane atrakcje szlaku.

Jasna Góra i Wawel. Gdzie koniec, a gdzie początek szlaku?

Dla jednych to Częstochowa z Jasną Górą, dla innych Kraków z Wawelem zaczyna Szlak Orlich Gniazd. Nie trzeba chyba wiele pisać o tych dwóch miejscach...

Klasztor paulinów, których w 1382 r. sprowadził na częstochowskie wzgórze książę Władysław Opolczyk, niczym orle gniazdo był niegdyś fortecą nie do zdobycia. Obecnie Jasna Góra z otoczonym kultem Cudownym Obrazem Matki Bożej, również podarowanym przez księcia, jest jednym z najliczniej odwiedzanych polskich sanktuariów maryjnych i jednym z najważniejszych na świecie. Rocznie przybywa tu ponad 3 mln pielgrzymów.

Z kolei górujący nad Krakowem i Wisłą Wawel jest bez wątpienia najważniejszym z zamków znajdujących się na Wyżynie Krakowsko-Częstochowskiej. Był siedzibą książęcą jeszcze na długo przed powstaniem państwa polskiego. Pierwsze budowle kamienne powstały w XI w., jednak dopiero Władysław Łokietek oraz jego syn Kazimierz Wielki stworzyli tu prawdziwą królewską siedzibę. W czasach Zygmunta Starego i królowej Bony Wawel nabrał charakteru renesansowej rezydencji. Wraz z przeniesieniem stolicy do Warszawy stracił swoje znaczenie. Obecnie jest siedzibą muzeum i skarbnicą pamiątek narodowych.

Olsztyn koło Częstochowy i okolice

Powróćmy jednak do Częstochowy. Szlak Orlich Gniazd wychodzi z niej przez rezerwat Zielona Góra, mija Góry Towarne, gdzie w okresie międzywojennym znaleziono kości niedźwiedzia jaskiniowego oraz ślady bytowania ludzi pierwotnych – by dotrzeć do Olsztyna, nad którym wznosi się zamek. Powstał na przełomie XIII i XIV w. jako strażnica. Za czasów Kazimierza Wielkiego stał się jednym z najbardziej warownych zamków broniących pogranicza śląsko-małopolskiego. W połowie XVI w. urzędujący tu starosta Mikołaj Szydłowiecki uczynił z twierdzy kwitnącą rezydencję. W 1587 r. zamek zniszczyły wojska Maksymiliana Habsburga – pretendenta do polskiej korony, choć nie zdobyły one warowni. Kolejne zniszczenia nastąpiły podczas potopu szwedzkiego w 1656 r., choć wbrew obiegowym opiniom zamek popadł w ruinę jeszcze przed atakiem Szwedów. W latach 1722-29 rozebrano część murów, by uzyskać materiał na budowę kościoła w Olsztynie.

Szlak Orlich GniazdGRZEGORZ SKOWRONEK

Wspólnota Gruntowa Wsi Olsztyn, która jest właścicielem ruin, uzyskała właśnie unijną dotację – ponad 7,7 mln zł (cały projekt ma wartość ponad 11 mln zł) i w cztery lata chce przebadać archeologicznie zamek – już odkryto m.in. średniowieczną kuźnicę – wykonać niezbędne prace konserwatorskie i restauratorskie, które przyciągną turystów i zaoferują im kulturalną rozrywkę, ale z poszanowaniem dla zabytku – bez jego odbudowywania.

Szlak z Olsztyna podąża dalej na południowy wschód. Mija górę Biakło z charakterystycznym krzyżem postawionym w latach 90. przez pielgrzymkę pracowników przemysłu metalowego z Zawiercia. Z tego powodu Biakło jest nawet nazywane Małym Giewontem. To także mekka dla wspinaczy. Dalej szlak wiedzie w kierunku Sokolich Gór – największego rezerwatu przyrody na Jurze. Rezerwat jest wprost bajeczny. Skaliste masywy wzniesione przeciętnie 100 m nad okoliczny teren, las bukowy i pojedyncze, nawet 150-letnie modrzewie polskie, kilkanaście jaskiń oraz zwierzęta, w tym szykujące się do snu nietoperze – to wystarczający powód, by spędzić tu co najmniej kilka godzin.

Wieszcz, pstrągi i Twardowski

Kolejny punkt Szlaku Orlich Gniazd wart odwiedzenia to niewątpliwie gmina Janów. Na stronie sieci Natura 2000 centrum ostoi, czyli leżący w dolinie Wiercicy Złoty Potok, jest określany jako wieś najpiękniej położona na Jurze.

To tu znajduje się słynna niegdyś na całą Europę pstrągarnia (patrz jurajskie specjały – s. 4). Początkiem hodowli była ikra pstrąga tęczowego przywieziona do Polski przez pewnego amerykańskiego senatora. W dowód wdzięczności właściciel Złotego Potoku hrabia Edward Raczyński nadał jednemu ze stawów nazwę Amerykan.

Złoty Potok to także cztery rezerwaty przyrody: Bukowa Kępa, Kaliszak, Ostrężnik i Parkowe. Piękno ich wapiennych grzbietów pokrytych ostańcami i porośniętych buczyną, pozostałości grodzisk i warowni, a także źródeł i doliny Wiercicy z lasami łęgowymi jest wprost nie do opisania. Ale najbardziej urokliwa i tajemnicza jesienią jest Brama Twardowskiego. Ten skalny ostaniec jest dziś pomnikiem przyrody nieożywionej, bramą do lasów złotopotockich. To tu według legendy czarnoksiężnik Twardowski dosiadając koguta odbił się od skały, wybijając w wapieniu dziurę i poszybował na Księżyc. Swoją nazwę ostaniec zawdzięcza mieszkającemu przez pewien czas w Złotym Potoku Zygmuntowi Krasińskiemu. Brama Twardowskiego jest dla północnej Jury tym, czym dla jej południowego fragmentu Maczuga Herkulesa – symbolem.

Źródła Zygmunta w Złotym PotokuŹródła Zygmunta w Złotym Potoku Fot. Grzegorz Skowronek

Ale głównym punktem Szlaku Orlich Gniazd w gminie Janów jest wspomniany wyżej rezerwat Ostrężnik. Tutejsze wapienne wzniesienia kryją kilka jaskiń wykorzystywanych przez partyzantów w czasie II wojny światowej. U stóp wzgórza znajdują się także okresowe wywierzyska, czyli źródła krasowe zwane Źródłami Zdarzeń. Ale przede wszystkim rezerwat kryje tajemnicze i dość nikłe ruiny warowni, pochodzącej najprawdopodobniej z XIV w.

Fascynujący świat jaskiń – Niegowa

Ostańce, średniowieczne zamki, piaszczyste ugory, żyzne lasy bukowo-grabowe, głębokie jary i urwiska to niezwykle piękna i sąsiadująca z Janowem gmina Niegowa. Jednak pod poziomem tutejszej ziemi znajduje się jeszcze jeden fascynujący świat – jaskiń. Wierna o długości 1027 m, Piętrowa Szczelina, Gliwicka Studnia, czy Kryształowa to tylko niektóre z nich.

Najpiękniejsze w gminie Niegowa jest jednak pasmo Mirowska Grzęda, zwane także Skałami Mirowskimi. To obowiązkowy punkt na trasie wycieczek. Dlaczego? Bo pasmo rozciąga się w bajecznej scenerii między dwoma zamkami: Mirów i Bobolice. Na południe Grzęda opada łagodnymi, bezleśnymi stokami, które pokrywają murawy kserotermiczne, na północy jeży się wysokimi ostańcami, tworzącymi imponujący, skalny mur. Szlak Orlich Gniazd biegnie grzbietem pasma.

A teraz kilka słów o samych zamkach. Ten w Mirowie powstał prawdopodobnie w XIV w. W krótkim czasie został rozbudowany do rozmiarów dużej warowni. W 1587 r. zamek zdobył arcyksiążę Maksymilian Habsburg, co doprowadziło do upadku warowni, która w końcu XVIII w. została opuszczona. Ruiny były systematycznie rozbierane przez mieszkańców okolicznych wsi na budulec domów. Obecnie należą do rodziny Laseckich. Tak jak pobliskie Bobolice.

Źródła Zygmunta w Złotym PotokuGRZEGORZ SKOWRONEK

Bobolicka warownia była pierwotnie zamkiem królewskim, zbudowanym z inicjatywy Kazimierza Wielkiego. W 1587 r., jak wiele innych na jurze, zdobyta została przez wojska Maksymiliana Habsburga. W r. 1625 zamek przeszedł w ręce Myszkowskich, władających niedalekim Mirowem, a kilka dekad później w ręce Męcińskich. Po zniszczeniach spowodowanych wojnami w XVII i XVIII w. zamek popadł w ruinę. W 1999 r. kupiła go rodzina Laseckich, która podjęła się odbudowy obiektu poprzedzonej pracami archeologicznymi i zabezpieczającymi. Zdania są podzielone – dla jednych odbudowa to ratunek dla zamku przed zagładą, dla innych – właśnie zagłada zabytku. To w Bobolicach kręcono serial „Koronę Królów”.

Co ma wspólnego zamek Bąkowiec z nartami?

Biegnący z Mirowa i Bobolic na południe Szlak Orlich Gniazd przecina m.in. rezerwat Górę Zborów z udostępnioną turystom Jaskinią Głęboką i dociera do zamku rycerskiego Bąkowiec z XIV-XV w. Wycieczkę do ruin połączyć można ze zwiedzaniem pobliskich Skał Rzędkowickich i Kroczyckich.

Początki zamku nie są dokładnie znane. Pierwotnie gospodarzył tu ród Toporczyków, którzy przybrali także nazwisko Morskich. Zapewne mieli oni na sumieniu grabieżczy proceder, za co Władysław Łokietek odebrał im ziemię, przekazując wieś Morsko w 1327 r. klasztorowi w Mstowie. Nie ma pewności co do tego, że istniał tu wówczas zamek, bo pierwsze wzmianki o fortecy pochodzą z 1390 r., gdy należał on do Mikołaja Strzały. Ale gruntowną rozbudowę na przełomie XVI i XVII w. zamek zawdzięczał rodowi Włodków. Po potopie szwedzkim zamek zaczął popadać w ruinę. Przed II wojną światową właściciel terenu, architekt Witold Czeczott, korzystając z materiału pozyskanego z murów zamku wybudował tu dom mieszkalny. W czasach PRL teren przekształcono w ośrodek wypoczynkowy z wyciągiem narciarskim, który praktycznie nie działał. Odrodzenie przyszło dopiero w 1999 r., gdy ośrodek i stok przeszły w prywatne ręce i zostały ponownie zagospodarowane.

Góra Birów z grodziskiem

Na południe od Morska Szlak Orlich Gniazd dociera do góry Birów, która stanowi jedno z charakterystycznych wzniesień w rejonie Podzamcza i Ogrodzieńca. Skaliste, malownicze wzgórze było miejscem osadnictwa już od czasów neolitu. Za czasów Bolesława Krzywoustego na skalistym wzniesieniu góry Birów powstał obronny gród, obsadzony drużyną strzegącą granic przed najazdami książąt czeskich. Obecnie można tu oglądać rekonstrukcję grodziska słowiańskiego. Skaliste wzgórze cieszy się popularnością wśród wspinaczy, posiada też zespół trudnych dróg wspinaczkowych, wyposażonych w stałą asekurację.

Ogrodzieniec – perła Bonerów

Pobliski zamek Ogrodzieniec wybudowany został przez Kazimierza Wielkiego na Górze Janowskiego, zwanej Górą Zamkową (to najwyższe wzniesienie Jury, blisko 516 m n.p.m.). Wielokrotnie przechodził z rąk do rąk, by w pierwszej połowie XVI w. znaleźć się w rękach bogatego i wpływowego rodu Bonerów, którzy przebudowali zamek na wspaniałą budowlę w stylu renesansowym. W 1655 r. stacjonujące tu wojska szwedzkie spowodowały pożar, który strawił znaczną część budowli. Historia powtórzyła się w 1702 r. w czasie wojny północnej. Od tego czasu postępował upadek zamku. Ruiny są udostępnione do zwiedzania, a kilkakrotnie służyły jako plenery filmowe m.in. „Janosika” czy „Zemsty” Andrzeja Wajdy.

Ogrodzieniec, turniej klas o profilu mundurowymOgrodzieniec, turniej klas o profilu mundurowym KAMILA KOTUSZ

Pilica i jej pałac z lipą królowej Elżbiety

Z Ogrodzieńca Szlak Orlich Gniazd mocno zawija na wschód – ku miastu Pilica. To tam początek biorą źródła rzeki Pilicy. Wiele tu wzgórz, skał, jaskiń i zabytków. Wystarczy wspomnieć XIV-wieczny rynek, również XIV-wieczny kościół św. Jana Chrzciciela i św. Jana Ewangelisty czy pałac w stylu renesansu włoskiego z przełomu XVI i XVII w. otoczony fortyfikacją bastionową. Pilicki pałac znajduje się w obrębie parku będącego wybitnym przykładem sztuki ogrodniczej. Kryje w sobie m.in. sześciometrową w obwodzie „lipę królowej Elżbiety” (pani na pobliskim zamku w Smoleniu, żony Władysława Jagiełły). Obok znajduje się kopiec poświęcony powstańcom styczniowym.

Zamek Pilcza i rezerwat Smoleń

Na południe od Pilicy znajduje się zamek Pilcza w Smoleniu. Stał tu już prawdopodobnie w XIII w. Kroniki wspominają, że został zniszczony podczas walk Władysława Łokietka z Wacławem, królem Czech, w 1300 r. W połowie XIV w. nowa, murowana warownia została wzniesiona prawdopodobnie przez Ottona z Pilczy herbu Topór. Na przełomie XIV i XV w. panią na Smoleniu była Elżbieta Pilecka-Granowska, trzecia żona Władysława Jagiełły. Warownia w Smoleniu ucierpiała znacznie w czasie potopu szwedzkiego. W połowie XIX wieku zamek został kupiony i częściowo odbudowany przez sędziego Romana Hubickiego, który założył tu znaną fabrykę śrutu „Batawia''. Zimą 2010 r. doszło do uszkodzeń zamku przez złamane drzewa. Niedawno przeprowadzono rewitalizację warowni. Wzgórze zamkowe objęte jest rezerwatem przyrody.

Bydlin. Zamek, co stał się świątynią

Pilcza to ostatni zamek na Szlaku Orlich Gniazd w województwie śląskim. Kolejna warownia na czerwonej trasie – w Bydlinie – leży już w województwie małopolskim. Zamek przechodził burzliwe dzieje. Powstał prawdopodobnie w XIV w. jako strażnica w ramach umacniania granic ze Śląskiem. W pierwszej połowie XVI w. przeszedł na własność Bonerów, a budowlę, która utraciła swoje walory obronne, zamieniono na kościół. W dobie reformacji, ok. roku 1570, nowy właściciel – Jan Firlej, zamienił kościół na zbór ariański. Ćwierć wieku później syn Jana przywrócił poprzedni charakter kościołowi, który podczas potopu szwedzkiego został zniszczony. Odbudowano go, ale wciąż ograbiany przez panoszące się po Polsce obce wojska, został definitywnie opuszczony pod koniec XVII w., a kamień posłużył jako materiał budowlany. Poza wspomnianymi ruinami na terenie wzgórza znajdziemy liczne ślady okopów, pochodzących z okresu I wojny światowej. Tutaj Legioniści w 1914 r. stoczyli bitwę, która przeszła do historii pod nazwą bitwy pod Krzywopłotami. Na pobliskim cmentarzu znajdują się groby poległych tu żołnierzy. 

Rabsztyn i poszukiwacze skarbów

RabsztynRabsztyn Fot. Olgerd Dziechciarz

Na południe od Bydlina, w pobliżu Olkusza, na wapiennym wzgórzu stoi kolejne Orle Gniazdo z czasów Kazimierza Wielkiego – zamek w Rabsztynie. Wielokrotnie zmieniał właścicieli, byli nimi m.in.: Spytko z Melsztyna, rodzina Toporczyków, Bonerowie, Myszkowscy. Zamek – już jako barokową rezydencję magnacką – spalili Szwedzi w 1657 r. Po „potopie” odbudowano go tylko częściowo. Na początku XVIII w. wybudowano u podnóża zamku dwór starościński i folwark, a sam zamek popadał w coraz większą ruinę. W 1901 r. poszukiwacze skarbów wysadzili w powietrze wysoką cylindryczną wieżę. W takim stanie zamek przetrwał do dziś. Jednak od kilku lat prowadzone są tam prace zabezpieczające, odbudowano część murów, dwa mosty oraz zrekonstruowano bramę wjazdową.

Pieskowa Skała z Maczugą Herkulesa

Z Rabsztyna Szlak Orlich Gniazd kieruje się już prosto na południowy wschód do Krakowa. Po drodze jednak należy się zatrzymać w Pieskowej Skale. Zamek powstał w czasach Kazimierza Wielkiego jako gotycka strażnica i był usytuowany nieco wyżej na skale zwanej Dorotką. W 1377 r. Ludwik Węgierski nadał zamek rodzinie Szafrańców, której siedzibą był do roku 1608. W tym czasie został rozbudowany i stał się typową renesansową siedzibą magnacką. Nowa budowla powstała w miejscu dawnego podzamcza. W r. 1640 zamek stał się własnością Michała Zebrzydowskiego, który go ufortyfikował. W 1718 r. pożar zniszczył budowlę, która jednak została odbudowana 60 lat później przez Hieronima Wielopolskiego. W II połowie XIX w. był własnością Mieroszewskich i to oni odremontowali go po kolejnym pożarze w 1850 r. Pół wieku później zamek wykupiono w celu zorganizowania pensjonatu. Dopiero po II wojnie światowej, w latach 1948-64, przeprowadzono dokładne prace badawcze, a następnie budowlane. W ten sposób przywrócono mu wygląd z czasów największej jego świetności. Zamek otoczony jest malowniczym parkiem, u jego podnóża roztaczają się stawy założone jeszcze w XVI w. Obecnie jest siedzibą filii Muzeum Zamku Królewskiego na Wawelu. U jego podnóża znajduje się najbardziej charakterystyczna skała Jury – Maczuga Herkulesa.

RabsztynKUBA OCIEPA

Zamek w Ojcowie

Zamek w Ojcowie wzniósł Kazimierz Wielki. Leżąca przy drodze handlowej Kraków – Wrocław fortyfikacja była istotnym punktem kontroli szlaku handlowego. Do końca istnienia Rzeczypospolitej był siedzibą starostwa. W XVI w. m.in. urzędował tu Jan Boner. U podnóża romantycznej góry zamkowej oraz wzdłuż całej Doliny Prądnika w XIX w. powstało modne uzdrowisko goszczące wiele znakomitości. Warto zatrzymać się tu na dłużej, aby móc dokładnie przedeptać wszystkie udostępnione turystom ścieżki i zwiedzić inne atrakcje turystyczne, między innymi jaskinie.

Korzkiew

Ostatnim punktem Szlaku Orlich Gniazd przed Krakowem jest zamek w Korzkwi. Pierwsze dokumenty o zamku wzniesionym przez ród herbu Syrokomla pochodzą z 1352 r. W XVI w. został przebudowany i zatracił cechy zamku średniowiecznego. Nowo wzniesiona budowla miała kształt murów idealnie dopasowany do formy skał. W czasie potopu szwedzkiego została zniszczona, a odbudowana w II połowie XVII w. W latach następnych była własnością Wodzickich, Dębowskich i Czackich. Od 1720 r. do końca XIX w. służyła jako rezydencja myśliwska. Po II wojnie światowej zamek był czynny, jednak z czasem popadł w ruinę. Pod koniec lat 90. nowy właściciel rozpoczął odbudowę. Obecnie w częściowo odrestaurowanym obiekcie znajduje się hotel oraz sale konferencyjne.

Na podstawie informacji ze strony orlegniazda.pl stworzonej w ramach projektu Śląski System Informacji Turystycznej.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.