Plakaty nawiązujące do tematyki kobiecości będzie można oglądać z w Pawilonie Wystawowym w Parku Staszica. Wszystkie pochodzą z prywatnej kolekcji Konrada Rogowskiego.
Kto nie chce, nie musi świętować. W nadchodzący weekend można jednak zobaczyć kultowy film, który od ponad 20 lat zachwyca widzów, wybrać się na koncert z operowymi i operetkowymi przebojami, albo na wystawę, która zabierze publiczność w "podróż przez wizje kobiecości".
Kto nie widział, ma na to jeszcze kilka dni. Oglądając te dwie wystawy, można jednocześnie odbyć spacer po bliższej i dalszej okolicy.
Kto pamięta pomnik wdzięczności Armii Radzieckiej na placu Biegańskiego? Albo dwie kamienice, które przegradzały ul. Nowowiejskiego na wysokości Waszyngtona? Ruch był tam tylko pieszy - przez bramy tych budynków.
Na Jurze odkryliśmy rzymski miecz sprzed blisko 2 tys. lat - ogłosili poszukiwacze ze Stowarzyszenia Inventum. Przekazali go Muzeum Częstochowskiemu. - Niezwykle cenny, z III-IV wieku, z okresu wpływów rzymskich - uściślają archeolodzy. Obiecują, że po konserwacji pokażą go na wystawie.
Kiedyś obrazy były malutkie, teraz są coraz większe. Aż boję się, że nie zmieszczą się na kolejnej wystawie - żartowała prezes Ewa Powroźnik przy okazji otwarcia dorocznej prezentacji prac członków stowarzyszenia im. Jerzego Dudy-Gracza.
W Muzeum Częstochowskim spodziewali się publiczności, ale że będzie tak duża, są mile zaskoczeni. - Dla wielu osób to był pierwszy kontakt z pracami tak wybitnych artystów. A znawcy odkrywali, jakie skarby kryje prywatny zbiór - mówi Katarzyna Sucharkiewicz, kuratorka wystawy "Klasycy. Polska sztuka współczesna z kolekcji Jolanty i Piotra Marców".
Przyjechali do Częstochowy zobaczyć dwie bransolety z żelaza meteorytowego, a odkryli trzy kolejne pradziejowe ozdoby wykonane z materiału nieziemskiego pochodzenia. Wszystkie prawdopodobnie powstały z jednego meteorytu. Polsko-francuski zespół naukowców wkrótce opublikuje wyniki swoich badań.
W kontrze do obrazów wojen i kryzysów, które dominują w mediach, zdjęcia uliczne przedstawiają świat, w jakim codziennie dzieją się małe, pozytywne historie - przekonują organizatorzy Fujifilm Moment Street Photo Awards. Wyróżnione i nagrodzone prace w tym konkursie można oglądać w Muzeum Częstochowskim.
Sieć osób zaangażowanych w produkcję bombek obejmuje całe miasto. Kiedy rozmawiamy z ludźmi o naszym projekcie, słyszymy: a moja ciocia, a moja sąsiadka, a mój tata - malowali, zdobili, dekorowali. Jeśli nie w firmach, to w domach - mówi Ewelina Mędrala-Młyńska, koordynatorka projektu "BOMBkOWA historia Częstochowy".
Muzeum Częstochowskie przedłużyło czas trwania wystawy prac najwybitniejszych polskich artystów. Pochodzące z prywatnej kolekcji dzieła m.in. Abakanowicz, Kantora, Lenicy, Mikulskiego, Gierowskiego wcześniej nie były publicznie pokazywane.
Nie byłoby jednej z najnowszych atrakcji Częstochowy, gdyby na rynek Starego Miasta nie wjechał samochód. Zapadł się pod swoim ciężarem. Okazało się, że pod rynkiem są puste przestrzenie, a w nich skarby.
W filharmonii można posłuchać specjalnego mikołajkowego koncertu, miejski teatr proponuje swoje nowe przedstawienie, OKF przygotował serię animowanych filmów, a w muzeum pokażą, co można zrobić ze... słomy. 6 grudnia na placu Biegańskiego oficjalnie rozbłyśnie świąteczna iluminacja.
Jurorzy w tym roku ocenili ponad 800 zdjęć, które wpłynęły na miejski konkurs. Najciekawsze z nich zakwalifikowali na wystawę, a najlepsze nagrodzili i wyróżnili.
Te i inne tematy pojawią się podczas imprez towarzyszących nowej stałej wystawie w Muzeum Częstochowskim. Pierwsza z nich - oprowadzanie kuratorskie - odbędzie się w niedzielę, 17 listopada. - Będzie się można dowiedzieć zarówno o historii naszego miasta, jak i szczegółach powstawania nowej ekspozycji - zachęcają do udziału organizatorzy.
Czy warto dzisiaj czytać Czesława Miłosza? To pytanie będzie przyświecało trwającej trzy dni imprezie, którą organizuje Biblioteka Publiczna w Częstochowie. Wśród zaproszonych gości jest m.in. Andrzej Franaszek, autor biografii noblisty.
Są stare mapy i monety, kieł mamuta i czaszka niedźwiedzia jaskiniowego, pradawna biżuteria, w tym bransoleta wykonana z meteorytu... W Muzeum Częstochowskim można już oglądać zmodernizowaną wystawę poświęconą historii miasta i regionu.
Można będzie biegać od świtu do zmierzchu, zrobić sobie pamiątkowe zdjęcie, śpiewać patriotyczne pieśni, słuchać Chopina. Już na kilka dni przed 11 listopada rozpocznie się w Częstochowie świętowanie 106. rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości.
Nie zrobiliśmy rewolucji, raczej uzupełniliśmy wiedzę - mówi Magdalena Wieczorek-Szmal z Muzeum Częstochowskiego o zmodernizowanej stałej wystawie poświęconej dziejom Częstochowy i regionu. Zastąpiła ekspozycję, która była w ratuszu od 2006 roku.
- Nie zrobiliśmy rewolucji, raczej uzupełniliśmy wiedzę - mówi Magdalena Wieczorek-Szmal z Muzeum Częstochowskiego o zmodernizowanej stałej wystawie poświęconej dziejom Częstochowy i regionu. Zastąpiła ekspozycję, która była w ratuszu od 2006 roku.
Wykłady i lekcje, warsztaty, oprowadzania - zgodnie z zapowiedzią Muzeum Częstochowskie przygotowało wydarzenia towarzyszące ekspozycji "Klasycy. Polska sztuka współczesna z kolekcji Jolanty i Piotra Marców". Będą je prowadzić kuratorka wystawy, właściciele prac oraz zaproszeni goście. Jest harmonogram na listopad.
Wydał 23. książkę i zapowiada kolejną. Teraz dr Mieczysław Wyględowski promował album, w którym pokazał wycinek swoich zbiorów, bo jego pasją jest kolekcjonerstwo.
Czym Warta była dla częstochowian, czym jest, a czym być powinna? To już nie rzeka, to kanał - mówią przyrodnicy. Wymieniają, co zrobiliśmy źle, ale co jeszcze zostało do ocalenia.
To zbiór bardzo reprezentatywny. Zarówno miłośnicy sztuki, jak i ci, którzy pierwszy raz mają kontakt z tymi nazwiskami, będą sobie mogli wyrobić zdanie, jak sztuka wówczas wyglądała, co artystów interesowało - mówi Katarzyna Sucharkiewicz, kuratorka wystawy "Klasycy. Polska sztuka współczesna z kolekcji Jolanty i Piotra Marców" w Muzeum Częstochowskim.
Pokażemy blisko 80 wyjątkowych dzieł - obrazów, grafik i rzeźb - autorstwa 37 wybitnych artystów, klasyków rodzimej sztuki po 1945 roku - zapowiada Muzeum Częstochowskie wystawę prac z kolekcji Jolanty i Piotra Marców.
Najwięcej propozycji jest związanych z Europejskimi Dniami Dziedzictwa, które co roku odbywają się we wrześniu - także w regionie częstochowskim. Osobne zaproszenie, równie atrakcyjne, przygotował właściciel elektrociepłowni Fortum. Będzie ją można zobaczyć od środka.
W jednej z wież częstochowskiej archikatedry jest winda. Wjeżdża wysoko, ale nie na samą górę. Aby stanąć na szczycie wieży, trzeba jeszcze pokonać prawie sto schodów. Można złapać zadyszkę.
Nożyk sunie po czarnym papierze. Wycięty skrawek ląduje z boku, zaraz kolejny, i kolejny. Po chwili na kartce widać zarys twarzy. Znajome rysy. Przecież to Kora. Jaka podobna!
To największa impreza promująca dziedzictwo przemysłowe w tej części Europy - chwalą się organizatorzy Święta Szlaku Zabytków Techniki Województwa Śląskiego. Tegoroczna Industriada odbędzie się w sobotę 1 czerwca. Na mapie wydarzeń są także Częstochowa i Żarki.
W programie tegorocznej Nocy Muzeów są nie tylko warsztaty, ale także spotkania, spektakl w plenerze, detektywistyczna gra dla dzieci, nawet domówka. W sobotę 18 maja Muzeum Częstochowskie czeka na gości aż do nocy. Swoimi zbiorami pochwali się także Archiwum Państwowe.
Kilkudziesięciu uczestników, ponad sto nadesłanych zdjęć - Muzeum Częstochowskie rozstrzygnęło konkurs fotografii przyrodniczej. Uczniowie szkół z całego regionu pokazali, jak widzą jurajską przyrodę.
Copyright © Wyborcza sp. z o.o.