CUK szuka operatora rowerów miejskich. Tym razem zamówienie nie ogranicza się do zarządzania systemem, ale też obejmuje dostawę 140 nowych jednośladów i ulepszenie 100, które miasto już posiada. Wszystkie mają być pojazdami IV generacji, co pozwoli np. na zwrot poza stacją.

Po kilku latach funkcjonowania w 2024 r. szykują się większe zmiany w systemie rowerów miejskich w Częstochowie. Centrum Usług Komunalnych rozpisał przetarg mający wyłonić firmę, która przygotuje system i będzie nim zarządzać do końca października 2025 r.

Najważniejszą zmianą jest wprowadzenie do systemu rowerów IV generacji i trzeba przyznać, że jest to rewolucja. Takie jednoślady pojawiły się w Polsce kilka lat temu. Pierwsze miały je Poznań i Kraków. Z czasem coraz więcej miast się na nie decydowało.

Twoja przeglądarka nie ma włączonej obsługi JavaScript

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Pełne korzystanie z serwisu wymaga włączonego w Twojej przeglądarce JavaScript oraz innych technologii służących do mierzenia liczby przeczytanych artykułów.
Możesz włączyć akceptację skryptów w ustawieniach Twojej przeglądarki.
Sprawdź regulamin i politykę prywatności.

Bartosz T. Wieliński poleca
Czytaj teraz
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem
    Każde rozwiązanie ma swoje zalety i wady - z jednej strony sytuacja iż rower mogę zostawić wszędzie byle w określonej strefie (podobnie jak hulajnogi elektryczne) to dobrze ułatwi to funkcjonowanie i uatrakcyjni ofertę i pewnie przełoży się to na liczbę wypożyczeni - z drugiej jak pokazuje przykład hulajnóg elektrycznych to rozwiązanie ma i wadę bo rower jest coś niecoś większy od hulajnogi i pozostawiony podobnie jak to często bywa z hulajnogami w dziwny a ciekawy sposób może blokować chodnik. Użytkownicy niestety wykazują się czasem totalną bezmyślnością.
    @100Panda
    "Użytkownicy niestety wykazują się czasem totalną bezmyślnością" ...bardzo delikatne, wręcz dyplomatyczne he he :) stwierdzenie P.S mam dokładnie takie same przemyślenia odnośnie "porzucanych" hulajnóg (szczególnie rowerzyści wiedzą o co chodzi) i kreatywnej głupoty osób, które tak czynią
    już oceniałe(a)ś
    2
    0
    "i będzie mógł zostać jednoślad w dowolnym miejscu, oczywiście w takim, które nie powoduje utrudnień" ...tak jak zapewne większość czytających mocno się zastanawiam jak to będzie wyglądać (?) w praktyce. Pierwsze skojarzenie to niestety HULAJNOGI właśnie, które to często zostawiane są gdzie popadnie (ale naprawdę gdzie popadnie i to tak z "premedytacją" typu: w poprzek na środku ścieżki rowerowej przy przejściu/wjeździe na przejazd rowerowy lub na zjeździe/wjeździe na wiadukt Monte Cassino, gdzie jest wąsko,każdy kto jeździ rowerem wie zapewne co mam na myśli). Z hulajnog nie korzystam i zastanawiałem się jak w innych miastach rozwiązano ten "problem" (oprócz Paryża bo tam zrobili to chyba dość radykalnie) - myślę, że "wymalowanie" stref gdzie mają stać hulajnogi to za mało. Wydawać by się mogło, że to łatwa sprawa typu: zakładasz konto, wpłacasz kaucję a gdy hulajnoga zostaje wręcz "porzucona" np. w poprzek ścieżki rowerowej to kaucja "przepada" i użytkownik dostaje "bana". Albo sytuacje, że 3-4 hulajnogi stoją na wąskim chodniku przed klatką wejściową pod blokiem (takim na uboczu) i wygląda to tak jakby jeden (czy kilku) użytkowników traktowali hulajnogi jak swoje prywatne "maszyny" - zostawione hulajnogi często stoją do następnego dnia i taki użytkownik se z rańca może jechać do szkoły czy pracy he he no zupełnie jak własna & prywatna maszyna - ale mniejsza z tym, widocznie jest tyle hulajnóg "w puli" do wypożyczenia, że nikt nie zwraca uwagi na takie szczegóły bo nigdy ich nie zabraknie. Rozumiem, że chodzi o mobilność, łatwość wypożyczenia, szybkość i dostępność ...ale kwestia "zaparkowanych" hulajnóg powinna zostać jakoś rozwiązana - jest to mocno irytujące to fakt, ale bardziej trzeba brać pod uwagę kwestie bezpieczeństwa (póki co nie słyszałem o poważnych incydentach, ale nie widziałem też żadnych statystyk czy zestawień - tylko po co czekać aż ktoś (rowerzysta czy inny użytkownik hulajnogi) będzie miał jakiś "wypadek" przez "porzuconą" hulajnogą (porzuconą nie to, że "niefortunnie" bo np. w poprzek ścieżki rowerowej czy na wąskim zjeździe z wiaduktu, czy na wjeździe na przejazd rowerowy to raczej "premedytacja" lub/i skumulowana głupota). Umówmy się, jeżeli hulajnogi będą "porzucane" w przydrożnych krzakach czy rowach to mnie to nie obchodzi, jeżeli firmom to nie przeszkadza i chcą sobie "zbierać" takie hulajnogi to ok, ale na ścieżkach & chodnikach hulajnogi powinny być mocno piętnowane a tacy użytkownicy blokowani (i np. kaucja, która przepada).
    Co sądzicie w tym temacie?
    Mam nadzieję (?) , że po opisywanych w artykule zmianach, miejskie rowery będą "zostawiane" w cywilizowany sposób - ale myślę, że tak właśnie :) będzie (do tej pory, przez już dość długi okres działania rowerów miejskich chyba tylko raz czy dwa widziałem rower "porzucony" w krzakach/innym dziwnym miejscu). Pozdrawiam
    już oceniałe(a)ś
    3
    0
    Jak zwykle , połowa lutego i rozpisują przetarg , 1,5 miesiąca czasu , ciekawe czy zdążą?
    @ay
    Będzie ok. Patrząc na specyfikację to tylko Nextbike wchodzi w grę. Oni mają już gotowe takie rozwiązania.
    już oceniałe(a)ś
    1
    0
    Kierunek dobry - uelastycznienie systemu - wątpliwości budzi późne rozpisanie przetargu . No i mała pojemność obecnych stacji - a rowerów ma być co najmniej 240. W artykule ani słowa o tym czy stacje będą powiększone ( ???), wprawdzie rower można będzie zostawić gdziekolwiek ( byle zgodnie z przepisami) ale wówczas bez " premii". System mógłby też działać dłużej wcześniej wiosną, dłużej jesienią (klimat szaleje jak widać) np. przy zmniejszonej wówczas ilości rowerów.
    @cze-tor
    Patrząc na podobny system, który działa we Wrocławiu wystarczy że zakończysz najem roweru 4.0 i zablokujesz go w pobliżu stacji. Nie musisz go wczepiać do raka.
    już oceniałe(a)ś
    0
    0